Zaznacz stronę

Pytacie mnie co mówi m.in. prawo rodzinne, o trudnych sprawach Waszych dzieci, dlatego dziś zaprosiłam na bloga Czyste Dziecko Monikę z bloga Mama Mecenas, abyście otrzymali przydatne narzędzia i informacje do podjęcia odpowiednich kroków.

1. Czy zawsze odpowiadam za szkody wyrządzone przez moje dziecko?

Ogólna zasada wyrażona w Kodeksie cywilnym jest taka, że

za szkody wyrządzone przez dziecko odpowiada osoba zobowiązana do nadzoru nad dzieckiem, jeżeli nadzór wykonywany był niestarannie.

Będzie to dotyczyć zawsze nadzoru nad dzieckiem, które w chwili wyrządzenia szkody miało mniej niż 13 lat. Przyjmuje się bowiem, że dziecku poniżej 13 roku życia z powodu niedojrzałości intelektualnej i emocjonalnej nie można przypisać winy.
Jeżeli więc dziecko poniżej 13 roku życia wyrządziło szkodę w szkole czy przedszkolu,

za szkodę tę może być odpowiedzialny nauczyciel – nie rodzic.

Jeśli zaś chodzi o dzieci starsze, między 13 a 18 rokiem życia, odpowiedzialność za wyrządzone przez nich szkody może się kształtować różnie – zależy to od okoliczności danego przypadku. Przekraczając wiek 13 lat

dzieci mogą odpowiadać same za wyrządzone przez siebie szkody,

jeżeli ocena stopnia ich rozwoju umysłowego pozwoli na uznanie, że mogły one przewidzieć konsekwencje swojego czynu.
Nie jest więc zawsze jednoznaczne, że z chwilą wyrządzenia szkody przez dziecko to rodzice mają obowiązek jej naprawienia. Należy zawsze ocenić okoliczności konkretnej sprawy w świetle przepisów.
W tym zakresie dobrze poradzić się prawnika (radcy prawnego lub adwokata), który wskaże, czy odpowiedzialność za szkodę leży po stronie rodzica i czy rodzic ma obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przez dziecko.

2. Kiedy moje dziecko może pójść samodzielnie do szkoły/ na podwórko?

Rodzice bardzo często o to pytają, oczekując odpowiedzi w stylu – „powyżej 7 lat może Pani/Pan spokojnie puścić dziecko samo do szkoły”. Sprawa jednak nie jest tak prosta. Faktycznie przepisy dopuszczają

możliwość puszczenia dziecka samego np. do szkoły po skończeniu przez nie 7 lat.

Jednak samo przekroczenie tej granicy wiekowej nie oznacza automatycznie, że od tej chwili każde dziecko może przebywać samo poza domem. Rodzic powinien przede wszystkim ocenić dojrzałość dziecka i stwierdzić, czy jest ono świadome ewentualnych zagrożeń występujących poza domem i wie, jak ich unikać. Czy np. wie, że trzeba przechodzić na pasach/światłach, uważać na jadące samochody i inne pojazdy, do którego wsiąść autobusu i ogólnie orientuje się w terenie i zasadach bezpieczeństwa. Rodzic powinien także zastanowić się, czy teren po którym ma poruszać się dziecko jest dla niego w miarę bezpieczny, biorąc pod uwagę m. in. natężenie ruchu, ilość przejść dla pieszych, występowanie chodnika itp. Jeśli ocena rodzica we wskazanych wyżej zakresach jest pozytywna, a dziecko ukończyło 7 lat, możliwe jest puszczenie go samego na podwórko czy do szkoły. Rozwinięcie tematu znajdziecie na blogu mojej rozmówczyni Moniki: https://mamamecenas.pl/2017/10/14/powitanie-krotka-historyjka-o-szymonie/

3. Kiedy sąd może wejść w kompetencje wychowawcze Rodzica i czego nie wolno Rodzicowi w świetle prawa?

Rodzic ma prawo i obowiązek wychowania dziecka i może w tym celu podejmować działania które są zgodne z prawem i wychowawczo uzasadnione.
Pewne czynności, zasadniczo zabronione wobec innych osób, mogą być uznane za zgodne z prawem i wypełniające przesłanki kontratypu karcenia małoletnich. Tłumacząc to na polski 😉 na przykładzie zakazu pozbawiania wolności – normalnie nie jest dopuszczalne odmówienie wypuszczenia kogoś z własnego domu, ale

zgodne z prawem będzie zabronienie własnemu dziecku opuszczania domu np. w godzinach nocnych

w celu uchronienia go przez grożącymi o tej porze na zewnątrz niebezpieczeństwami.

Rodzic bijący dziecko może odpowiadać karnie

albo może być przeciwko niemu wszczęte postępowanie o ograniczenie albo odebranie władzy rodzicielskiej (w zależności od skali problemu), gdyż

w 2010 roku karanie cielesne dzieci zostało zabronione

poprzez znowelizowany Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Klaps jako forma kary cielesnej jest całkowicie zabroniony.
Rodzic może więc stosować wszelkie kary oprócz kar cielesnych, o ile mają one cel wychowawczy, nie szkodzą rozwojowi dziecka, mają charakter umiarkowany i proporcjonalny do zawinienia dziecka i są stosowane wtedy, kiedy nie działają wszelkie łagodniejsze formy wychowania (rozmowa z dzieckiem, próby wytłumaczenia mu niewłaściwości jego działań itp.).

4. Co mogę zrobić, gdy mój nastolatek mnie nie słucha: wagaruje, pali papierosy, nie wraca na noc do domu?

Rodzice pytają, czy jest coś co mogą zrobić od strony prawnej w sytuacji, kiedy ich zbuntowany

nastolatek rażąco narusza porządek domowy lub prawny.

Wydaje się, że sięganie po restrykcje prawne winno stanowić ostateczność, jednak zrozumiałe jest to, że rodzic szuka informacji czy przysługuje mu jakieś wsparcie psychologiczno-wychowawcze ze strony instytucji publicznych.
W pierwszej kolejności, można zwrócić się

do szkoły dziecka, która ma obowiązek zapewnić uczniowi pomoc psychologiczno-pedagogiczną.

Być może rozwiązanie w postaci spotkań dziecka z psychologiem szkolnym okaże się wystarczające.
Funkcjonują także specjalne

poradnie psychologiczno- pedagogiczne,

których zadaniem jest m. in. udzielanie rodzicom bezpośredniego wsparcia wychowawczego.
Istnieją również

miejskie ośrodki pomocy rodzinie,

których jednym z zadań jest pomoc dla rodziców w sytuacjach bezradności wychowawczej.
W dużych miastach funkcjonują też różnego rodzaju fundacje, a zadaniem niektórych z nich jest pomoc rodzinie np.w formie porad psychologicznych.
Dobrze jest z wyprzedzeniem zapobiegać nasilaniu się konfliktu pomiędzy rodzicem a nastolatkiem, ponieważ konsekwencją rozwiniętego buntu u nastolatka objawiającego się np. nadużywaniem alkoholu, paleniem papierosów, wagarowaniem czy nawet łamaniem przepisów prawa (zwłaszcza karnego), może być

wszczęcie przeciwko nastolatkowi z urzędu przez sąd, postępowania wyjaśniajacego w sprawie ustalenia czy zachodzi demoralizacja osoby nieletniej.

Postępowanie to może być wszczęte wskutek zawiadomienia każdej osoby – także rodzica – który zaobserwuje u dziecka objawy demoralizacji. W konsekwencji postępowania sądowego nastolatek może być uznany za zdemoralizowanego, wobec którego należy zastosować środki wychowawcze lub poprawcze m. in. zobowiązanie dziecka do określonego postępowania, nadzór kuratora, skierowanie do ośrodka wychowawczego albo poprawczego.

Monika Bandelewska

Monika Bandelewska

autorka bloga Mama Mecenas

Zawodowo i z pasji jest radcą prawnym. Prywatnie świetną żoną i mamą syna i córki. Niestrudzenie szuka sposobów, żeby zachować równowagę pomiędzy tymi dwoma światami. Na swoim niebanalnym blogu Mama Mecenas wyjaśnia, jak rozwiązywać problemy prawne związane z posiadaniem dzieci.

Adrienne Isabel

Adrienne Isabel

autorka bloga Czyste Dziecko

Zapraszam świetne osobistości na bloga, na którym się znajdujesz, aby pomóc Ci żyć jeszcze szczęśliwiej z Twoimi cudownymi Dziećmi.
Natomiast moje własne teksty tu na blogu, dotyczą higieny i zdrowia naszych dzieci, a ponadto tworzę dla markę produktową ubranek funkcjonalnych dla dzieci (śliniaki, fartuszki i inne).
Zapraszam do czytania i na zakupy (patrz: kup śliniak), byśmy razem współdzielili pasję Rodzicielstwa! 👶

1 komentarz

  1. Adam

    Apropos odpowiedzialności ostatnio czytałem szokujące pytanie. Już je wrzucę: https://www.eporady24.pl/odpowiedzialnosc_za_wypadek_dziecka_przy_pracy,pytania,4,60,4905.html dla mnie to naprawdę okropna sytuacja, niewyobrażalna – sam mam 2 synów. Zakładam że intencją rodziców jest szukanie sprawiedliwości jakiegoś odszkodowania – w sumie to rozumiem, choć zakładam że jeśli ci kuzyni to normalne chłpopy to ich wyrzuty sumienia są obecnie ogromną karą.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *