Zaznacz stronę

Warzywne kotleciki dla dziecka

Bywają takie momenty, w naszej przygodzie z jedzeniem i rozszerzaniem diety, że muszę córeczce sprytnie przemycić warzywa. Moim sprawdzonym trikiem jest podawanie przed obiaem przystawki warzywnej- córeczka nie jest pewna czy coś jeszcze będzie serwowane (jest dopiero...

Placuszki jabłkowe bez cukru

Bardzo często na śniadanie szykuję dla mojej Córeczki coś na świeżo, zrobionego własnoręcznie. Czasami są to rozmaite kasze lub mieszanki płatków gotowane na wodzie, podane z własnym dżemem (owoc+daktyle- podgotowane i zblendowane). Innym razem są to kluseczki z...

Jak usunąć plamy? Poradnik dla Mam.

Wczoraj na śniadanie jadłyśmy z moją Pocieszką placki bananowe z jagodami. o ile z ubrankami nie miałam kłopotu, bo moja I. zawsze ma na sobie śliniak maminego (tak, tak- mego osobistego 😉 ) projektu, o tyle borykałam się ze swoimi szmatkami, które po przetarciu...

Jak być dobrym blogerem

Niedawno miałam zaszyczyt wziąć udział w Spotkaniu Świadomych Blogerek. Ja generalnie lubię być świadoma. Wiodę bardzo refleksyjne dysputy filozoficzne w swojej głowie, z Mężem i z Wami tu na blogu. Cieszy mnie każda nowa umiejętność, każde intelektualne odkrycie....

Pupa Pawiana? Odparzeniom mówimy nie!

Odparzenia Znacie to? Rano otwieramy pampersa a tu pupa pawiana! Czerwona jak dorodny pomidor! Ehh... Biedna skóra malucha. Na odparzenia zastosowałam stary sprawdzony krem z niebieskim mnichem, który przy pierwszych "rumieńcu" na pupci mojej pierworodnej,...

Brudne dziecko kontra smog

Dzieci a smog Każda z nas martwi się tym "cholernym smogiem". A jeśli się nie martwi to zapewne dlatego, że o tym nie myśli i traktuje temat z rezerwą. W każdym razie nikt z nas nie jest kontent z powodu zanieczyszczeń powietrza jakimi muszą...

Brud uszczęśliwia dzieci?

  Spacery po lesie   Znacie zapewne, przywoływane już przeze mnie na blogu, przysłowie "Brudne dzieci to szczęśliwe dzieci".  A zatem wniosek powinien być taki: Brud uszczęśliwia dzieci! Ja rozumiem to na swój specyficzny sposób: Opiekowałam się kiedyś jako niania...