Bywają takie momenty, w naszej przygodzie z jedzeniem i rozszerzaniem diety, że muszę córeczce sprytnie przemycić warzywa. Moim sprawdzonym trikiem jest podawanie przed obiaem przystawki warzywnej- córeczka nie jest pewna czy coś jeszcze będzie serwowane (jest dopiero 15-miesięczniakiem 😉 ), więc skusi sie na jedno czy drugie warzywko.
Świetnym pomysłem na przemycanie warzyw dzieciom, które ich nie lubią, są rozmaite warzywne kotleciki, pieczenie, pasty, “pasztety”.

Dziś mam dla Was wspaniały przepis od Aleksandry dietetyczki, która układa niebanalne jadłospisy dla dzieci, kobiet ciężarnych i karmiących piersią. Spotkacie się z jej wyjątkowymi propozycjami kulinarnymi na blogu Za słodko za słono.

A dzięki jej dzisiejszemu przepisowi, który podrzuca nam w tym miejscu, po raz kolejny uda Wam się przemycić co nieco zdrowia do brzuszków Waszych pociech 😉

Kotleciki warzywne – składniki:

400g wody
500g brokułów (różyczek)
70g migdałów
30g mąki kokosowej
20g bułki tartej
30g płatków owsianych
szczypta soli pieprz

Kotleciki warzywne- przygotowanie:

Brokuły ugotować na parze około 15-18 min (do miękkości). W blenderze rozdrobnić migdały. Do miseczki wlać ciepłą wodę, dodać mąkę, wymieszać, odstawić. Do zblendowanych migdałów dodać ugotowane brokuły, mąkę wymieszaną z wodą, bułkę tartą, płatki owsiane, sól, pieprz. Ponownie zblendować, tak by było widać małe kawałki brokułów. Z powstałej masy uformować około 12 kotlecików, posmarować je lekko oliwą. Ułożyć kotleciki na papierze do pieczenia i włożyć do piekarnika na około 15-20 minut. Piec w 190 stopniach C. Pod koniec pieczenia można włączyć funkcję grill, by ładnie się zarumieniły.

Brokuły były u nas jednym z pierwszych warzyw, które podaliśmy naszej pocieszce przy początkach rozszerzania diety. Nadają się do tego idealnie ze względu na swoja konsystencję- jeśli tak jak my, zastosowaliście przy rozszerzaniu diety metodę BLW (Bobas Lubi Wybór) to wiecie, że na początku rodzic ma obawy, czy dziecko się nie zakrztusi. Właśnie przy brokułach możemy czuć się pewniej, gdyż ugotowane na parze są mięciutkie i łatwo rozgniataką się na niesprawnym jeszcze języku naszych małych smakoszy 😉

Jeżeli taki obiad to dla Was za mało zapraszam na deser! Może skusicie się na przepis na Jogurtowe placuszki jabłkowe bez cukru?

A jeżeli chcecie ujarzmić brokułowy zielony kolor na ubrankach Waszych pociech zapraszam gorąco do zakupu moich śliniaków, które stworzyłam z myślą o mojej córeczce, a teraz tworzę je dla dzieci z całego świata. Kliknij na obrazek, a znajdziesz się w moim sklepie 😉
Aleksandra Kołodziejczak

Aleksandra Kołodziejczak

dietetyk, blogerka z "Za słodko za słono"

Aleksandra jest dietetykiem, która zdradziła mi, że nie zawsze je zdrowo ale tak jak my ciągle nad tym pracuje.
Znajdziecie na jej blogu przepisy, które modyfikuje tak by były zdrowe! Zawsze możecie liczyć na konsultację online – służy radą i pomocą z zakresu dietetyki i zdrowego odżywiania.

Adrienne Isabel

Adrienne Isabel

twórczyni niniejszego bloga, na ktorym się znajdujesz

Witaj na moim blogu! Cieszę się że skorzystasz z niniejszego przepisu! Warto dzieciom serwować brokuły, bo mnóstwo w nich witaminy A i potasu! Kiedyś będąc w górach bolało mnie “serce”- po wykonaniu wyników krwi okazało się że mam niedobór potasu- zatem raz dwa! wszyscy sięgamy po brokuła! 😉
Zapraszam Was po inne moje przepisy, które znajdziecie na blogu, a także do zakupu moich ubranek dla dzieci 😉