Jedną z najbardziej nielubianych czynności w domu jest prasowanie. To ta czynność zbiera laury bycia najbardziej znienawidzoną przez Was, którzy ogarniacie swoje domowe pielesze. Wielu z Was daje znać na Facebooku i Instagramie, że interesuje Was tematyka minimalizmu i odpowiedzialnej mody, dlatego wydaje się, że warto abym napisała dla Was poradnik, w którym zdradzam własne triki jak sama sobie radzę z tym problemem.

 

Co to jest Capsule Wardrobe?

 

Inaczej nazywana szafą kapsułową. Najprościej rzecz ujmując, jest to metoda “budowania” zestawu ubrań, tak aby jeden element pasował do kilku innych elementów garderoby, by tym samym zyskać wiele zestawów przy użyciu niewielu sztuk ubrań.

Podstawą w naszej szafie są trzy fartuszki do jedzenia, malowania, lepienia itp. Uważam że to podstawowa metoda do osiągnięcia minimalizmu w szafie dziecka. Dzięki nim Irenka zachowuje czyste sukienki i bluzeczki, kołnierzyki i mankiety, kolanka i falbanki spódnic. Dzięki temu nie muszę kupować nowych ubrań ze względu na to, że te z naszej szafy się zniszczyły.

 

Drugim filarem szafy Ireny jest odzież outdoroowa. Są to ogrodniczki wodoodporne oraz spodnie i bluza wodoodporna. Odzież ta jest z kolei podstawą do zadań specjalnych- zabaw w piaskownicy po deszczu, zabaw na deszczu w kałużach, zjeżdżania na mokrej zjeżdżalni, wycieczek do lasu, spacerów po lesie. Dzięki takiej odzieży leginsy i body, rajstopki i bluzeczki, dresy i inne elementy szafy- są uratowane przed “brudnymi” przygodami na dworzu/polu.

Kolejny ważny element to body które rosną z dzieckiem. Mamy trzy sztuki. Body rosną dzięki specjalne “przedłużce” w kroku. Doczepienie jej sprawia że body rośnie o kolejne i kolejne rozmiary, dopóki ubranie będzie się dobrze układało na sylwetce. Nam wystarczyło póki co już rok i dalej jest zapas.

 

Sukienki– je bardzo lubimy bo na początku są to długie suknie po kostki i rosną z Irenką, aż do momentu gdy stają się bluzeczką. Sukienki czeka długa kariera w szafie dziewczynek. Przy dobrych wiatrach wystarczą na 3 lata przy jednym rozmiarze. my mamy kilka sztuk- to wynika z naszego zamiłowania do kobiecego szyku 😉

 

Spodnie– 2 pary z gumką w pasie do regulacji rozmiaru oraz z mankietami- dobór takich spodni pozwala manewrować przy szerokości oraz przy długości- manipulujecie gumeczkami i mankietami i voila- spodnie także mogą rosnąć z dzieckiem i wystarczyć na dłużej

 

Dwie pary legginsów. Nasze mają rozwiązanie podwójnej falbanki z troczkiem regulującym długość. Dzięki temu rozwiązaniu również legginsy rosną z Irenką, aż do momentu gdy staną się fikuśnymi rybaczkami z falbanką pod kolanem.

 

Obszerniejszy sweter wełniany- ciepłe rozwiązanie na zimę, ale i na lato dzięki właściwościom wełny. Świetnie uzupełnia dziecięcą stylizację a dodatkowo jego obszerność sprawia że dziecko może nosić je co najmniej kilka lat i nie wyrośnie.

 

Dziecięcy żakiet z bawełnianej tkaniny dresowej – wygodny a zarazem elegancki element, który pozwala ubrać dziecko na cebulkę, bez efektu “jak u szmaciarza na wozie”, a pozwalający ocieplić stylizację i zapobiec uciekaniu ciepła.

 

Dres z merynosa– to rozwiązanie świetnie spisze się o każdej porze roku. Jest izolatorem termicznym, dlatego w lecie chroni ciało przed przegrzaniem, a zimą zatrzymuje ciepło blisko skóry. Wełna merynosa jest także naturalnie oporna na rozwój bakterii, dzięki czemu nie wymaga częstego prania. Zawiera cechy niesłychane, bo przecież pierwotnie jest swoistym “ubraniem”dla zwierząt, które są ich właścicielem 😀 – merynosów.

 

Majtki treningowe– u nas to innymi słowy pampersy wielorazowe- to rozwiązanie dla dzieci które dopiero uczą się korzystać z toalety- pozwala uniknąć przykrych wpadek i ochronić odzież od częstego kontaktu z moczem, który może wpływać niekorzystnie na tkaniny. Dzięki temu rozwiązaniu dziecko wie że ma mokro, co wspiera trening czystości, ale tkaniny z jakich są uszyte sprawiają, że ochronisz resztę odzieży, którą dziecko ma na sobie podczas wpadki- przed częstym praniem.

 

Taki zestaw króluje w szafie Irenki i taką szafę Wam polecam. Od Waszej inwencji zależy stylistyka tych zestawów. Ja uwielbiam kolor i radosny sznyt falban i kultury polskiej, dlatego wszystkie z powyższych ubrań, zapewniłam Irence z naszej marki Czyste Dziecko. Ta stylistyka wypływa prosto z mojego serca więc i króluje w naszym domu, natomiast rozwiązania o których piszę powyżej- wszystkie je zastosowałam w zaprojektowanej dla mojej marki odzieży i znajdziecie je w moim sklepie.

 

Uważam że szafy naszych dzieci wcale nie muszą być opasłe, a my możemy korzystać ze sprytnych rozwiązań, które uchronią nas przed nieuniknionymi wpadkami, lecz dadzą wentyl bezpieczeństwa, aby nie wpływały na ilość zadań w domu. Wystarczy że skorzystacie z przetartych szlaków- takich jak nasz!

czyste_dziecko

czyste_dziecko

Ada✂️Projektantka Matka🤱

Jestem #szczęśliwawmacierzyństwie i z tego wypływa pasja projektowania dla mam i ich dzieci, w idei #moralnamoda Prowadzę swój e-sklep.
Odwiedź go powyżej w zakładce Sklep